Czy dzięki ustawie przekształceniowej będzie więcej mieszkań

Jakie są plusy i minusy inwestycji związanych z przekształcaniem starszych biurowców i centrów handlowych w budynki mieszkalne? Czy deweloperzy będą wchodzić w takie projekty? Czy ustawa o zmianie sposobu użytkowania obiektów komercyjnych na budynki mieszkalne przyniesie rozwiązania, które spotkają się z zainteresowaniem rynkowym? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl            

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A.

Pomysł wykorzystania istniejących obiektów i przekształcenie ich na budynki mieszkalne oceniamy na plus. Takie rozwiązanie wpisuje się w powszechny trend ochrony środowiska poprzez choćby zmniejszenie zapotrzebowania na cement, którego produkcja odpowiada za 5 proc. globalnej emisji dwutlenku węgla. Warto natomiast mieć na uwadze, że zmiana, która z jednej strony będzie korzystna pod względem ekologii, może odbywać się kosztem wygody przyszłych mieszkańców. Budynki handlowe czy biurowe były bowiem projektowane do pełnienia innych funkcji i nie każdy z nich da się łatwo zaadaptować do potrzeb mieszkaniowych.

Konwersja budynków w dzisiejszych realiach rynkowych to nadal niewielki segment rynku w Polsce. Jego potencjał można jednak szacować na podstawie obserwacji rynków zachodnioeuropejskich. Malejący zasób gruntów typu greenfield prowadzi do sytuacji, w której zmiana funkcji niektórych obiektów znajduje racjonalne przesłanki ekonomiczne. Nasz obecny land bank nie zawiera tego typu inwestycji, jednak nie zamykamy się na okazje rynkowe.

Angelika Kliś, członek zarządu Atal

Nie przewidujemy, aby to miało istotny wpływ na rynek. Działamy w innym stylu, a inwestycje planujemy wieloaspektowo w czasie i w przestrzeni. Ich kluczowymi atutami są: lokalizacja, funkcjonalność budynków, zastosowanie wysokiej klasy materiałów oraz dogodnych dla klientów rozwiązań, a także możliwie jak największa różnorodność dostępnych mieszkań i ich układów. Spełnienie wymienionych parametrów w trybie adaptacji budynków niemieszkalnych jest bardzo trudne, a zwykle niemożliwe, chociażby ze względu na głębokość traktów, czy też inną klasę odporności pożarowej budynku. Ponadto, większość naszych inwestycji jest etapowana. Tworzymy w ten sposób nowe kwartały dzielnic.

W praktyce bliżej nam do zmiany funkcji całego terenu, na przykład z produkcyjnej. Taki projekt zrealizowaliśmy we Wrocławiu, gdzie na terenie dawnych zabudowań młynarskich powstało osiedle Nowe Miasto Młyn Różanka.

Joanna Janowicz, dyrektor zarządzająca w firmie Constructa Plus

Uważam, że możliwość zmiany sposobu użytkowania budynków, której dotyczy projektowana ustawa, spotka się z zainteresowaniem po stronie firm deweloperskich. Banki ziemi w ostatnich latach mocno się skurczyły, więc każde rozwiązanie po stronie zwiększenia podaży będzie dla rynku dobre. Niestety to rozwiązanie przychodzi za późno. Gdyby na podobne kroki zdecydowano się dwa lata temu, byłyby z całą pewnością dużo bardziej efektywne. Wyobrażam sobie, że może nawet w istotny sposób zahamowałoby to spiralę rosnących cen nieruchomości.

Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że firmy deweloperskie i w ogóle inwestorzy, działają teraz dużo ostrożniej niż te dwa lata temu. Przy dużej niepewności otoczenia, mniej inwestorów zdecyduje się na zakupy takich obiektów, mając wizję trudnego do przeprowadzenia procesu adaptacji oraz ryzyka szacowania dynamicznie zmieniających się kosztów wytworzenia.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Jest to ciekawe rozwiązanie jednak posiadające wiele ograniczeń. Jednym z nich jest lokalizacja, często przy ruchliwych arteriach, w mało przyjaznym dla potrzeb mieszkaniowych otoczeniu. Ponadto, budynki biurowe czy handlowe mają diametralnie inne przeznaczenie, a co za tym idzie przystosowanie ich do potrzeb mieszkaniowych będzie wiązało się z dużą ingerencją w instalacje i strukturę budynku. Koszty tych zmian mogą się okazać zbyt duże, aby cała inwestycja była opłacalna. Nasza firma na razie nie bierze pod uwagę takich realizacji, ale z pewnością będziemy obserwować ten trend.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Każde rozwiązanie, które będzie wynikiem rzetelnego badania potrzeb nabywców spotka się z zainteresowaniem rynkowym. Wydaje się, że takie projekty mogą mieć powodzenie wśród nabywców w sytuacji, jeśli uwzględnione zostaną ich typowe oczekiwania, jak atrakcyjna lokalizacja, dobry dostęp do infrastruktury, funkcjonalne układy lokali, metraże dla różnych grup odbiorców, przestrzeń dodatkowa w postaci balkonów, tarasów, ogrodów, dobry standard wykończenia, dostosowanie obiektów do obecnych trendów aranżacyjnych, atuty w postaci placu zabaw, miejsca spotkań sąsiedzkich, strefy rekreacji itd. I o ile relacja ceny do „produktu finalnego” będzie konkurencyjna wobec klasycznej oferty mieszkaniowej. Deweloperzy mogą podejmować próby wchodzenia w tego typu projekty z uwagi na malejącą podaż atrakcyjnych gruntów pod zabudowę. Jesteśmy otwarci na różnorodne projekty i nie wykluczamy zainteresowania tym tematem.

Plusy tego typu inwestycji to m.in. możliwość zainwestowania w atrakcyjnej lokalizacji, wykorzystanie atutów istniejących obiektów, czy oparcie kampanii marketingowo – sprzedażowej na dotychczasowej renomie miejsca.

Minusy to m.in. konieczność dostosowania starszych obiektów do nowej funkcji z uwzględnieniem obecnie obowiązujących przepisów, koszt przebudowy, złożona procedura, czy brak jednoznacznych informacji z rynku na temat szacowanego popytu na tego typu rozwiązanie.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Biorąc pod uwagę zmieniające się warunki rynkowe, deficyt gruntów, a co za tym idzie malejącą podaż nowych projektów, tego typu zmiana funkcji usługowej na budynki mieszkalne z pewnością spotka się z zainteresowaniem na rynku i jest szansą na poprawę obecnej sytuacji. Potrzeby mieszkaniowe są nadal niezaspokojone. W związku z tym, zarówno my, jak również inni deweloperzy, będziemy zainteresowani tego typu projektami.  

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Takie rozwiązania mogą spodobać się inwestorom z uwagi na niewystarczającą podaż gruntów i długotrwałość procedur planistycznych. Przekształcanie w mieszkalne budynków, które kiedyś były biurowcami od wielu lat realizowane jest w krajach zachodnich. Jednak nie każdy biurowiec można łatwo tak zamienić. W niektórych przypadkach koszt dostosowania powierzchni niemieszkalnej do funkcji mieszkalnej może być nieopłacalny.

Marcin Michalec, CEO Okam

W dużych miastach zasoby atrakcyjnych, dobrze położonych działek inwestycyjnych sukcesywnie się kurczą, a same miasta i ich obrzeża w naturalny sposób się rozrastają. Przekształcanie starszych centrów handlowych czy biurowców w obiekty mieszkaniowe może być zatem alternatywą dla budowania na obrzeżach aglomeracji czy na terenach podmiejskich. Zapewne tę opcję, jeśli regulujące ją przepisy wejdą w życie, weźmie pod uwagę część deweloperów. Nie rozważaliśmy jeszcze takiego kierunku, ale oczywiście nie wykluczamy żadnej możliwości. W tym momencie specjalizujemy się m.in. w rewitalizacji terenów i budynków pofabrycznych, które znajdują się w Warszawie i Łodzi. Stołeczne projekty to BOHEMA – Strefa Praga,  CITYFLOW na Woli i 62 hektarów na Żeraniu, zaś w Łodzi – Strefa PROGRESS i Łódź.Work. Mając w tym zakresie wieloletnie doświadczenie, ten obszar będziemy na pewno dalej rozwijać. Pozwala nam to bowiem realizować inwestycje często położone w centralnych lokalizacjach dużych miast i tworzyć wyjątkowe przestrzenie, łączące historyczne elementy z nowoczesnym charakterem.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Grupie Robyg

Każde działanie wspierające możliwości zwiększenia bazy mieszkaniowej dla Polaków jest ważne, ponieważ w naszym kraju nadal brakuje kilku milionów mieszkań, aby dogonić standardy europejskie pod kątem liczby mieszkań na tysiąc mieszkańców. Jak najbardziej jest to ciekawa opcja dla deweloperów szukających atrakcyjnie zlokalizowanych inwestycji. W szczególności tereny nietrafionych centrów handlowych, które zajmują spore areały mogą być ciekawym wyzwaniem dla dewelopera.

Boaz Haim, prezes Ronson Development

Wzrost popularności pracy zdalnej i umocnienie e-handlu w okresie pandemii sprawiły, że budynki biurowe i handlowe nie są wykorzystywane na dotychczasową skalę. Konflikt w Ukrainie i napływ uchodźców tylko zwiększyły zapotrzebowanie na mieszkania. Luka mieszkaniowa w Polsce wynosi obecnie 3 miliony, tylu mieszkań brakuje.

Adaptacja istniejących, niewykorzystanych obecnie budynków na cele mieszkaniowe, szczególnie w kontekście kryzysu uchodźczego, mogłaby doraźnie rozwiązać problem braku mieszkań na rynku. Jako firma deweloperska, z dużą otwartością podchodzimy do wszelkich rozwiązań prawnych, które mogą przyspieszyć proces planowania i umożliwić budowę nowych mieszkań, także dzięki przekształceniom budynków biurowych i handlowych na mieszkania. Z całą pewnością będziemy się przyglądać tym regulacjom.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home

Już pandemia spowodowała gwałtowny spadek zainteresowania biurami i lokalami użytkowymi. Wiele budynków biurowych i handlowych nagle opustoszało, co pociąga szereg negatywnych konsekwencji , niewykorzystana przestrzeń zwyczajnie się marnuje. To z kolei generuje ogromne straty dla właścicieli budynków użytkowych, którzy często bankrutują. Natomiast konflikt w Ukrainie i związany z nim napływ uchodźców spowodował diametralny wzrost zapotrzebowania na lokale. Dlatego dobrym pomysłem jest to, aby pustostany wykorzystywać na cele mieszkaniowe. Nowa propozycja rozwiązań prawnych pozwoli bez większych ograniczeń przekształcać budynki użytkowe na mieszkalne, a w konsekwencji zwiększy zasoby mieszkaniowe, które w związku z napływem uchodźców są teraz na wagę złota.

Prognozujemy, że część deweloperów skorzysta z takiego rozwiązania, tym bardziej że utrzymujący się od lat popyt na mieszkania sprawia, że znalezienie atrakcyjnej działki pod inwestycję mieszkaniową jest obecnie mocno ograniczone, szczególnie w dużych miastach i dogodnych lokalizacjach. Pomimo, że dla dewelopera decyzja o budowie osiedla na takich terenach oznacza trudności formalne, chociażby w związku z budową niezbędnej infrastruktury, firmy są skłonne inwestować w takie budynki. W tereny poprzemysłowe zainwestowaliśmy w Warszawie już kilka lat temu. Powstaje na nich obecnie awangardowe osiedle Fabrica Ursus.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

Możliwość przekształcenia tych budynków na cele mieszkaniowe mogłoby zapewnić niezbędne lokale, zwiększając zasoby mieszkaniowe kraju. Uważnie obserwujemy zmiany zachodzące na rynku mieszkaniowym i jesteśmy otwarci na nowe realizacje. W przyszłości nie wykluczamy skorzystania z możliwości przekształcenia funkcji istniejących budynków, jeśli znajdziemy interesujący projekt.

Budownictwo w Polsce

Branża budowlana w Polsce ze względu na swój stały rozwój jest ciągle nienasycona wykwalifikowaną kadrą inżynierską i wykonawczą. Bardzo wiele wyższych uczelni ma w swojej ofercie studia wyższe z zakresu szeroko rozumianego budownictwa. Powstają również kierunki zamawiane, których ukończenie daje prawie 100 % szansę na zatrudnienie w tym sektorze.

Na przeciw oczekiwaniom rynku i młodych ludzi wybierających przyszły zawód, wyszła krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza. Na wydziale Górnictwa i Geoinżynierii tej uczelni istnieją studia pierwszego stopnia, na kierunku budownictwo, które mogą zostać kontynuowane na studiach drugiego a także trzeciego stopnia. Student kierunku budownictwo na AGH nabywa w trakcie nauki takie umiejętności jak wykonawstwa i projektowania różnorodnych obiektów budowlanych, nowoczesnych technologii budownictwa a także właściwego doboru materiałowego w procesie budowlanym.

Studia drugiego stopnia na AGH, obejmują specjalności: Geotechnika i budownictwo specjalne, Inżynieria przedsięwzięć budowlanych oraz Renowacja i modernizacja obiektów budowlanych.Studia drugiego stopnia mają za zadanie poszerzyć i uszczegółowić wiedzę i umiejętności absolwenta studiów pierwszego stopnia.

W 2011 roku na Akademii Górniczo-Hutniczej uruchomiono również kierunek zamawiany budownictwo. Inicjatywa jego uruchomienia była częścią rządowego programu “Kierunki Zamawiane - studiuj kierunki strategiczne dla Polski”. Kierunek budownictwo uruchomiło wtedy, oprócz AGH, kilka polskich wyższych uczelni. Studenci tego kierunku byli premiowani atrakcyjnymi stypendiami. Program był odpowiedzią na realne potrzeby rynku budowlanego i na potrzebę zwiększenia kadry inżynierskiej.

Na potrzeby rynku budowlanego istnieje też szeroka oferta szkoleń i kursów zawodowych przygotowujących do pracy w budownictwie, takich jak murarz, zbrojarz czy brukarz. Oferta szkoleń obejmuje swym zakresem przygotowanie w zakresie blacharstwa, tynkarstwa czy montażu ścian działowych i sufitów. Szkolenia budowlane obejmują z reguły od 150 do 300 godzin, z czego większość stanowią zajęcia praktyczne przygotowujące do wykonywania zawodu w przyszłości.

W zależności od rodzaju szkolenia absolwenci kursu otrzymują po jego ukończeniu certyfikat, świadectwo czeladnicze lub dyplom mistrzowski. Wiele spośród nich jest zakończone egzaminem dotyczącym nabytych podczas szkolenia umiejętności.

Sektor budowlany należy do jednej z najlepiej rozwijających się branż w polskiej gospodarce. Rekordowa liczba inwestycji deweloperskich i indywidualnych sprawia, że nieustannie wzrasta ilość firm realizujących różnego typu usługi budowlane. Nie bez przyczyny ten rodzaj działalności jest najsilniej reprezentowany we wszystkich regionach kraju. Oczywiście rynek, tak samo jak aktywne na nim podmioty, jest bardzo zróżnicowany. 

Duża liczba firm budowlanych, które można znaleźć w każdym miejscu kraju, z jednej strony pozwala na dotarcie do fachowców będących w stanie kompleksowo zająć się przygotowaniem i realizacją projektu budowlanego, z drugiej sprawia jednak, że zdecydowanie więcej czasu należy poświęcić na weryfikację potencjalnych kontrahentów i usługodawców. 

Dużym ułatwieniem dla przedsiębiorców i prywatnych inwestorów, planujących np. budowę domu, jest baza firm. Dzięki niej znalezienie firm specjalizujących się w poszczególnych pracach projektowych i budowlanych będzie proste. Szybko można również poznać szczegółowe dane na ich temat oraz przekonać się, jak przebiegała do tej pory współpraca z innymi klientami i kontrahentami.

Sektor budownictwa drogowego w Polsce daje pole do popisu inwestorom. Stan nawierzchni polskich dróg pozostawia wiele do życzenia. Sytuacja jednak powoli się polepsza. Coraz więcej dobrego, dzieje się w sferze budownictwa drogowego. Miejmy nadzieję, że ten trend się utrzyma.

Rokrocznie powstają nowe inicjatywy wspierające krajowe budownictwo drogowePrzykładowo polska placówka naukowa Instytut Badawczy Dróg i Mostów, za pomocą ekspertyz i konsultacji wspiera inwestycje, modernizacje oraz remonty dróg i mostów. Prace badawcze, a także wdrożeniowe realizują zakłady placówki. Są to między innymi zakład betonu, diagnostyki nawierzchni czy zakład technologii nawierzchni.

Kolejnym przykładem, jednak o innej specyfice, jest Unia Rynku Budowlano-Inwestycyjnego działająca na rzecz zmiany istniejących regulacji prawa aby były bardziej przyjazne dla inwestycji w budownictwie. Celem nadrzędnym Unii Rynku jest obniżenie kosztów budowy infrastruktury drogowej, kosztów budownictwa mieszkaniowego i innych, poprzez zminimalizowanie biurokracji i skrócenie czasu na uzyskanie niezbędnych pozwoleń.

Instytucji wspierających w taki czy inny sposób budownictwo drogowe i inne jego rodzaje, jest w Polsce bardzo dużo. Nie sposób nawet wspomnieć o wszystkich. Pokazuje to jednak najdobitniej, że jest to temat cieszący się żywym zainteresowaniem, a branża charakteryzuje się stałym progresem, mimo gorszych okresów, szczególnie na przełomie ustrojowym oraz na początku obecnej dekady.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*